MM Zamość

Informacje z Zamościa i okolic

Wiadomości Zamość

Gmina Grabowiec: Przez poszukiwania gazu łupkowego woda jest zanieczyszczona?

Teraz ta woda wygląda już jako tako, ale pić się tego nie da. Po prostu śmierdzi, a po zagotowaniu wytrąca się z niej paskudny żółty nalot – mówi Wiesław Tryniecki

Nie będzie poszukiwań gazu łupkowego w Rogowie na Zamojszczyźnie. To efekt protestu mieszkańców, którzy twierdzą, że to przez działania badaczy woda z ich studni nie nadaje się do picia.

Wiesław Tryniecki z Rogowa dokładnie zapamięta piątek przed Wielkanocą tego roku. To wtedy z kranu w jego domu popłynęła czarna, cuchnąca i lepka woda. Teraz jej wygląd jest już znacznie lepszy, ale skład nadal nie pozwala na to, by ktokolwiek mógł ją spożywać.

Dzisiaj gospodarz otrzymał ostatnie wyniki badań wody ze swojej studni.

– Żelaza powinno być 200 jednostek, a jest ponad 800. Manganu też jest chyba z dziesięć razy więcej niż powinno – pokazuje rolnik. W identycznej sytuacji, jak twierdzi, jest jeszcze kilkoro jego sąsiadów. Mieszkańcy Rogowa nie mają wątpliwości: to przez badania związane z gazem łupkowym.

Zamojski sanepid badał wodę z prywatnych studni w Rogowie po tym, jak informacje o jej zanieczyszczeniu pojawiły się w mediach. Do powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej w Zamościu wpłynęła też związana z tym skarga.

– W wodzie rzeczywiście stwierdzono podwyższony stan żelaza i manganu. Mieszkańcom zalecono, by nie wykorzystywali tej wody do celów spożywczych. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach nie najlepszy był też jej stan mikrobiologiczny. Badania wykazały m.in. obecność bakterii coli – informuje Stanisław Jaślikowski, szef sanepidu w Zamościu.

Dodaje jednak, że nie ma pewności iż stan wody miał jakikolwiek związek z badaniami sejsmicznymi prowadzonymi przez Geofizykę Toruń na zlecenie amerykańskiego koncernu Chevron, który w okolicach Grabowca szuka gazu łupkowego.

Wiadomo na pewno, że badania na pewno nie wpłynęły w żaden sposób na stan wody w gminnym wodociągu Grabowca. – Nasze studnie głębinowe są wykonane zgodnie z wszelkimi wymogami. Są szczelne i zaopatrzone w odpowiednie filtry, a stan wody podlega stałym kontrolom sanepidu – tłumaczy wójt Grabowca Tadeusz Goździejewski.

Przyznaje, że gmina poniosła pewne straty na pracach prowadzonych przez Geofizykę. – Zniszczyli nam drogi przez to, że jeździł po nich ciężki sprzęt, ale zgłosiliśmy to i doszliśmy do porozumienia. Firma z Torunia pokryła koszty ich napraw zarówno w roku 2010 (wtedy w grę wschodziło ok. 15 tys. zł – red.), jak i bieżącym (naprawy dróg kosztowały przeszło 9 tys. zł – red.) – mówi wójt.

A co będzie studniami? Sanepid po swoich kontrolach nakazał poprawić stan wody. – To już leży w gestii ich właścicieli – ucina wójt.

– Zgłosiłem to kierownikowi z Geofizyki, to mi dwa razy studniarza do kopania nowej studni przysyłali, ale woda, jaka była, taka jest – mówi Tryniecki.

– Myć się w tym myjemy, ale śmierdzi to strasznie – opowiada Weronika Tryniecka, mama pana Wiesława. Oboje zapewniają, że przed rozpoczęciem prac badawczych wodę mieli czyściuteńką, pili ją nawet prostu z kranu i nikomu nie szkodziła.

Stanowisko Geofizyki Toruń jest jednoznaczne: sytuacja w Rogowie nie ma żadnego związku ani z gazem łupkowym, ani z Chevronem.

Wiadomo jednak, że poszukiwania gazu łupkowego w gminie Grabowiec będą prowadzone. Tyle, że zmieni się lokalizacja. Odwierty ruszą prawdopodobnie wiosną przyszłego roku. Miałyby być prowadzone na terenach między Rogowem a Żurawlowem. Na zlecenie Chevronu wykona je firma Nafta Piła.

Poniżej pytania, jakie skierowaliśmy do geofizyki Toruń i odpowiedzi na nie:
1. Czy badania sejsmiczne prowadzone przez Geofizykę Toruń mogły wpłynąć na stan wody w studniach mieszkańców wsi Rogów w gminie Grabowiec?

Wielokrotnie oświadczaliśmy, że zarzuty jakoby prowadzone przez nas prace mogły mieć wpływ na pogorszenie jakości wody pitnej są bezpodstawne i nie potwierdzone żadnymi badaniami.

Badania sejsmiczne są prowadzone aktualnie metodą wibratorową. Jest to metoda bezinwazyjna o minimalnym wpływie na środowisko oraz infrastrukturę. Wzbudzanie fali sejsmicznej odbywa się bez ingerencji w warstwy wodonośne znajdujące się pod powierzchnią ziemi. Zastosowanie wibrosejsów pozwala na tak precyzyjną kontrolę energii wzbudzanych drgań, że możliwe są nawet prace w miastach (prowadziliśmy takie np. w Niemczech).

Badania sejsmiczne metodą wibratorową prowadzone są na całym świecie już ponad pół wieku. Nie ma żadnych udowodnionych naukowo przykładów na to, iż mogą one w jakikolwiek sposób zanieczyścić wody gruntowe.

Informuję także, że Geofizyka Toruń podjęła działania w celu wykazania braku związku pomiędzy wykonanymi w ostatnim kwartale 2010 r. w miejscowości Rogów badaniami sejsmicznymi metodą wibratorową a jakością wód gruntowych.

2. Czy wyniki badań wody przeprowadzone przez sanepid są powodem, dla którego Geofizyka zrezygnowała z poszukiwań gazu łupkowego w samym Rogowie?

Prace sejsmiczne w ramach projektu realizowanego przez nas dla firmy Chevron zostały w Rogowie zakończone, a wyniki badań sanepidu nie mają z tym nic wspólnego. Sprawa z rzekomym zanieczyszczeniem studni w miejscowości Rogów miała miejsce jesienią 2010 r., kiedy to GT realizowała w tym rejonie projekt o charakterze naukowym (Profil Transkarpacki, część lubelsko-podlaska) nie powiązany ani z firmą Chevron, ani z poszukiwaniami gazu łupkowego.

Tadeusz Solecki, rzecznik prasowy Geofizyki Toruń

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *